Jak, jako Lider, inspirować mądrze w czasach kryzysu?

23 marca, 2020

„Szaleństwem jest oczekiwać innych rezultatów działając tak samo” mówił swego czasu Albert Einstein. Przeżywamy teraz czas znacząco odmienny od tego, w którym nauczyliśmy się  żyć trochę “na autopilocie”. Nie chodzi tu tylko o pracę z domu czy zajmowanie się dziećmi. Chodzi także o nasz stan, o wieści, które do nas docierają czy o nasze umiejętności radzenia sobie z nową sytuacją. Chcemy w tych warunkach zachować spokój, chcemy być dalej skuteczni (w pracy czy w poradzeniu sobie z aktualną sytuacją), i chcemy pozostać w bezpiecznej przestrzeni tego co znane. Tak jesteśmy stworzeni, tak działają nasze mózgi. Tyle, że ta zmiana się już wydarzyła. Już pora, by się do niej dopasować najlepiej jak to możliwe.

Jak możesz, Liderze, pomóc swojemu zespołowi, a być może i sobie? Pomysłów w sieci jest coraz więcej – blogi, grupy wsparcia, filmy… To dobrze, że je mamy. To dobrze, że możemy wybierać, bo zawsze warto sprawdzić co u mnie działa, a co nie. To wyjątkowe warunki wymagające wyjątkowych działań i testowania, która wersja sprawdzi się u mnie, jaki plan dnia pozwoli wszystkim osobom w domu zafunkcjonować najlepiej, jak mogę najefektywniej wspierać mój zespół.

Sprawdzajmy, zawsze, bo warto! To, co szczególnie ważne, to nasze nastawienie, nasz mindset – to jak podjedziemy do tej sytuacji i jaki wzór będziemy stanowić dla naszych pracowników, ma znaczenie. Bo czasy kryzysu uruchamiają procesy psychologii tłumu. Jednym z nich jest poszukiwanie lidera, który będzie reprezentował cechy kojarzone z władzą, stanowczością, skutecznością. Stąd, szczególnie teraz rola mądrego menedżera ma znaczenie. To taki moment, który może katalizować procesy zespołowe, ale dostęp do wiedzy na temat funkcjonowania naszego zespołu mamy z kolei ograniczony. Być może zatem, warto zwrócić szczególną uwagę na kilka aspektów:

Zatarte granice życia domowego/prywatnego i zawodowego

Dla większości z nas codzienność raczej oznacza oddzielenie, choćby czasowe, tego co domowe od tego co zawodowe. Nawet osoby pracujące z domu zwykle mają nieco więcej przestrzeni na swoje działania, także w kontekście zwiększonego obciążenia psychicznego. Takie warunki stanowią spore wyzwanie, kiedy czas wymaga innego podzielenia, pozostali domownicy potrzebują naszej uwagi, a i sami chcemy zadbać o swój dobry stan. Dla menedżera oznacza to, iż ma z drugiej strony swoistą mieszankę emocji i potrzeb, które dla pracownika mogą okazać się dużo trudniejsze do rozdzielenia. Sama świadomość, przyznanie, iż tak właśnie jest, pomaga obu stronom jasno określić co jest możliwe, a co nie. Jest to nietypowa sytuacja i wymaga nietypowych działań. Warto wówczas być szczerym ze sobą i doprecyzować, w jakim wymiarze praca może przebiegać bez zmian, a w których obszarach wymaga reorganizacji. Tutaj, szczególne znaczenie ma podejście i komunikat od menedżera właśnie – jeżeli pracownicy będą czuli zrozumienie, a także chęć ułożenia dobrze pracy i zadań z uwzględnieniem nietypowej sytuacji oraz indywidualnych ograniczeń, umożliwi to łatwiejsze uniknięcie późniejszych potencjalnych problemów, bo jak nigdy wcześniej…

…komunikacja wymaga podwójnego wysiłku

Teraz bardziej niż zwykle Wasze zespoły potrzebują Was, Liderów – jak mówi Dave Ramsey z EntreLeadership, nie mamy szans przesadzić z komunikacją jeżeli chodzi o delegowanie zadań. Nie możemy też w obecnym momencie przesadzić w byciu obecnym dla swojego zespołu. Pracując online najbardziej cierpi wielokanałowość naszej komunikacji ludzkiej, a jak wykazał psycholog Albert Mehrabian, kiedy mamy brak spójności w przekazie, dopowiadamy i budujemy swój odbiór na tym co ewolucyjnie starsze – nasz mózg będzie reagował bardziej na ton głosu, tempo wypowiedzi niż na faktyczne słowa. Temat komunikacji niewerbalnej znany jest szeroko, natomiast to co najważniejsze z niego dla Ciebie jako Lidera zespołu dziś, to fakt, że Twoi ludzie będą potrzebowali dodatkowego zestawu informacji, sprawdzania, większej ilości czasu i niezmierzonych pokładów cierpliwości… Klarowność jest zawsze w cenie, ale teraz ma podwójne znaczenie – ułatwia i tak już skomplikowane funkcjonowanie a dodatkowo ratuje przed późniejszymi napięciami. Ustal koniecznie jakie zadania, w jakim skończonym czasie i przez kogo mają być wykonane, ale teraz, warto iść krok dalej i ustalić jak wygląda skończone zadanie – co będzie dowodem na to, że zostało wykonane i jak zachęca Brene Brown w swojej świetnej książce pt.: „Dare to Lead”, zawsze ale to zawsze sprawdzaj czy Ty i Twój zespół rozumiecie to samo. Otóż uzgodnienie definicji to silna broń przeciw niedopowiedzeniom i wątpliwościom, których teraz mamy wyjątkowo dużo. Jasność komunikatu pomaga. Każdemu, Tobie też, Drogi Szefie a dbanie o tą klarowność to właśnie Twoje zadanie.

Zespół jako wsparcie

Sławne już badania Google’a na temat skuteczności zespołowej (Google Teams) jednoznacznie pokazują, jak wielką wartość ma poczucie bezpieczeństwa psychologicznego w pracy zespołowej. Poczucie wspólnoty i zrozumienia może wiele zmienić. Kiedy słyszymy „rozumiem Cię”, „jedziemy na tym samym wózku”, „wiem, że to dla Was trudne, dla mnie też”, jest nam łatwiej. Wymiana dobrych pomysłów na ten czas, bardzo szczere (naprawdę to ważne) ustalenie zakresu działań każdego z członków zespołu, pomaga. A Ty, drogi Liderze, bądź z nimi – pokaż, że powodzenie zależy od każdego z obecnych. Bo synergia pojawia się tylko wtedy, gdy każdemu zależy, bez wyjątku. Ustalenie większego marginesu czasu może pomóc. Notatki na koniec z wytycznymi dla wszystkich też. Jednoznaczna deklaracja dostępności w razie pytań również ma tu wartość. Ale chyba najbardziej znaczące będzie zebranie pomysłów na dobre funkcjonowanie między Wami wszystkimi, od wszystkich właśnie. Poczucie sprawstwa jest jak magia w czasach gdy mamy wrażenie, że niewiele zależy od nas, buduje ogromnie, także zaufanie do Ciebie jako Lidera i do pozostałych członków zespołu

Growth Mindset

Ty jako menedżer, szef, lider masz szansę na pokazanie swojemu zespołowi, że można inaczej. Czasami najlepszą odpowiedzią na zmianę jest… zmiana. Inne podejście, inne pomysły, inne założenia wstępne. Jakkolwiek by tego nie nazwać, jeżeli pozwolimy sobie na przyjęcie punktu widzenia koncepcji Dr Dweck, nazwanej przez nią Growth Mindset, której podstawą jest założenie, że to nauka i wysiłek są najcenniejsze, wtedy będzie po prostu łatwiej. W takim przypadku, mamy szansę wyciągnąć wnioski z warunków w jakich jesteśmy, zobaczyć wartość w wysiłku i przeżyciach, jakie nas obecnie dotykają. A co jeszcze może pomóc? Być może właśnie zmiana metod, na przykład na takie, które uelastyczniają nasze działania…

…bo w końcu jak tu nie wierzyć Einsteinowi?

Pozdrawiam,

Ewa Strzyżewska

Trener kompetencji komunikacyjnych, Coach zmiany, NLP Master

Udostępnij

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Przeczytaj również: